Tak czy owak podjął Ebrihim cieszę się, że Qiunine jest znów sprawny. Dziękuję ci, że pomogłeś go naprawić. Przypuszczam, że najwyższy czas, abym zastąpił ciotkę. Za chwilę zaczyna się moja wachta.Chewbacca kiwnął kosmatą głową, a potem uprzejmym rykiem wyraził zgodę. Ebrihim odwrócił się i wyszedł ze świetlicy.Oboje Dralowie pełnili na zmianę wachtę w sterowni. Liczyli na to, że gdyby miało zanosić się na kłopoty, zostaną w porę ostrzeżeni przez wskazania czujników.Korzystając z tego, że Marcha i Ebrihim czuwali, Chewbacca miał więcej czasu i mógł skupić całą uwagę na usuwaniu uszkodzeń mechanizmów „Sokoła". Na ogół Wookie a w szczególności Chewbacca nie zaliczali się do urodzonych optymistów, ale tym razem Chewie zachowywał się, jakby był bliski uruchomienia przynajmniej niektórych podzespołów jednostki napędowej. Wszyscy wiedzieli, że wielkim sukcesem stanie się samo uruchomienie silników i dostarczenie im takiej ilości energii, żeby frachtowiec wzniósł się w powietrze i wyleciał z czeluści gigantycznej komory.

(Reklama: , catering poznań )